Feb 04 2010
Przemoc gorąca i przemoc chłodna
Rozróżnić można także dwa rodzaje przemocy: gorąca i chłodna. To rozróżnienie jakościowe może służyć do pogłębionego zrozumienia zjawisk przemocy, chociaż w konkretnych rodzinach dość często mamy do czynienia zarówno z jednym, jak i z drugim rodzajem przemocy.
Przemoc gorąca to przemoc naładowana złością, gniewem, agresja, furia. Towarzysza jej bogate formy ekspresji: krzyki, głośne wyzwiska, rękoczyny, impulsywne zachowania, gwałtowne zadawanie bólu. U jej podstaw leży szczególny rodzaj furii, narastającej w człowieku od wewnątrz, spiętrzenia, które czasem domaga się ujścia z nieodparta siła.
Ta gorąca przemoc jest najłatwiej zauważalna, najbardziej spektakularna. Zwykle pojawia się nagle i stosunkowo szybko znika. Ma formę właśnie takich ataków, eksplozji, które niestety dość często się powtarzają. Przemoc chłodna to taka przemoc, która wylania się z działań podejmowanych z pewna premedytacja. Bardzo często te działania maja pozytywne cele: może to być czyjeś dobro, przestrzeganie pewnych reguł, realizowanie jakiejś filozofii, ideologii, wiary. Tak wiec typowe dla chłodnej przemocy jest to, ze wylania się ona z pewnego umysłowego porządku, który sprawca realizuje. Ten rodzaj przemocy występuje bowiem nie tylko w rodzinach, ale także w różnego rodzaju instytucjach i wynika z myślowego porządku ludzi, którzy maja na nich władze, są dyrektorami, zarządcami, szefami. W ich umyśle istnieją takie scenariusze realizowania tej władzy, które nieuchronnie prowadza do przemocy.
W chłodnej przemocy istotny jest cel, który sprawca chce osiągnąć. Jeżeli wychowanek lub podwładny zachowuje się w sposób, który jest postrzegany jako bariera czy przeszkoda na drodze do tego celu, to ów myślowy scenariusz upoważnia do przejścia przez te barierę, przełamania lodów, użycia skutecznych środków. Tutaj ‘ wiec cel uświęca środki. Na przykład często się zdarza, ze rodzicom, którzy mocno bija swoje niegrzeczne dziecko, jest przykro, bo ono płacze, ale maja przekonanie, ze musza to robić, ze to jest właśnie metoda wychowawcza. Przemoc fizyczna jest spektakularna; o przemocy psychicznej, trwającej nieraz całymi latami, wiemy niewiele. Dziwne nieraz zachowania ofiar długotrwałej przemocy skłonni jesteśmy przypisywać niezrównowazeniu czy psychicznym deficytom. Ludzie zajmujący się pomaganiem ofiarom przemocy często obserwują, jak ofiary odmawiają współpracy w ściganiu sprawców, wycofują sprawy z sadów, bagatelizują odniesione rany i obrażenia, pozostają w związku ze sprawca. niektórzy sadza, iż takie zachowania są wynikiem zmienionej świadomości bądź klasyfikują je wprost jako szalone. Istotnie, u ofiar przemocy możemy zaobserwować zmieniony sposób postrzegania siebie samej i swej sytuacji. Myślenie potoczne zdąża w kierunku obarczania ofiar przemocy wina za ich bezradność. Tymczasem częstokroć, zanim wydarzy się pierwszy akt fizycznej agresji, sprawca dzień po dniu, całymi latami stopniowo obezwładnia naturalne mechanizmy obronne swej ofiary. Zanim podniesie rękę, niszczy ja psychicznie